- A wy czego się gapicie? - warknąłem, piorunując ich wzrokiem.
- Coś jest nie tak z Perłą. Ze wszystkimi jest coś nie tak. Każdy to widzi i czuje - rzekł jeden z marynarzy, wyrzucając butelkę za burtę, która z cichym pluskiem wylądowała w falach.
- Wiem - westchnąłem po chwili i prychnąłem pod nosem, zdejmując kapelusz i zawieszając go na sterze. Czułem to i o tym właśnie myślałem co noc. Perła nie jest już tym samym statkiem, co kiedyś. Tylko dlaczego, co skłoniło ją do tego. Albo może kto. Przecież nie ta dziewczyna. Nie, na pewno nie ona.
- Cholera... - przeklnąłem pod nosem i szybkim krokiem ruszyłem w stronę drzwi prowadzących pod pokład. Położyłem dłoń na klamce, i nacisnąłem dźwignię, która zaskrzypiała cicho. Wszedłem do środka, a moją osobę nie ogarnęła już pospolita ciemność, tylko półmrok. Trochę światła dawała lampa naftowa postawiona na ziemi przy "łóżku" dziewczyny. Zerknąłem na nią kątem oka, a ona zwróciła na mnie swój wzrok. Teraz już nie spała, ani nie była nieprzytomna. Sam nie wiedziałem, czy mam się z tego cieszyć, czy nie.
- Widzę, że śpiąca królewna wstała - powiedziałem obojętnie, podchodząc bliżej wolnym krokiem. Dziewczyna widząc, jak kucam przy niej, cofnęła się do tyłu, nie spuszczając ze mnie wzroku. Zmrużyłem lekko oczy, spoglądając na nią.
- Rana. Nieźle przypieprzyłaś. Kim ty w ogóle jesteś?
- Niewolnicą... - odparła chłodno.
- Błąd. Jak masz na imię - zadałem pytanie, nie schodząc z obojętnego tonu. Białowłosa spuściła lekko głowe, a włosy zasłoniły jej twarz. Westchnąłem ciężko, wstając z miejsca.
- Skoro tak, będziesz bezimienna.
- Więc ty też jesteś bezimienny?
-..Nie. Chociaż, dla ciebie mógłbym...
niedziela, 25 maja 2014
~X~ rozmowa bezimiennego z bezimienną
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz